Lata 90 to niezły bałagan. Jeden wielki kicz i często kiepskiej jakości piosenki, ale niczego bardziej nie kocham i za nic w świecie nie oddałabym dorastania w tych właśnie czasach. Wystarczy odpalić Oasis – Wonderwall i wszystko staje się jasne. Potem wcale nie było lepiej. Związek Justina Timberlake’a i Britney Spears (dżinsowe stylówki kocham), duet Eminema i Dido, udawany związek dziewczyn z TATU, a wszystko to podawane w Popcornie i Bravo. Kto nie płakał na teledysku Enrique Iglesiasa, niech przestanie udawać, bo wiadomo, że płakał. W Polsce to osiedlowy hip-hop, Edyta Górniak, co nie była Ewą, Edyta Bartosiewicz, Myslovitz, Hey, Maanam, Wilki, Obywatel G. C. i śliczniutki Piasek w blond pasemkach.

Był jeszcze Gabriel Fleszar. Nie można o nim zapomnieć.

Jest to pewnego rodzaju choroba wolnościowa, wyzwolenie i totalny brak orientacji w terenie. Lata 90 są jak nieudany eksperyment, który z początku zamiotło się pod dywan, ale z biegiem czasu – uznało się go za niezwykle atrakcyjne osiągnięcie. Może nadal odczuwa się lekki dyskomfort przy słuchaniu pewnych szlagierów, ale przy obecnych hitach radiowych – brzmią one jakby sensowniej.

Cóż można z tym zrobić? Oczywiście, że wybrać się w podróż po sentymentalnych hitach czasem wstydu i przypomnieć sobie jak to było, gdy na swoje kawałki trzeba było czekać w MTV lub przewijać kasety ołówkiem. Uwierzcie mi, można nabawić się niezłego szoku po tylu latach, gdy nagle trzeba przewracać co chwilę kasetę, by zmienić stronę. Wiem, bo ostatnio próbowałam. Oczywiście nie zmieściłam się w ramach czasowych.  Będą więc lata 80, 90 i początek 00, inaczej się nie dało <bezradny>.

EDIT: Po stworzeniu listy, gdzie wyszło mi jakieś 3000 utworów, jestem zmuszona podzielić ją na osobne wpisy. Także wyjdzie z tego mały cykl. Proszę więc nie marudzić, że nie ma Britney Spears, Tatu, czy Nelly Furtado. Będą. Obiecuję.

 

 

 

 

Lata 90. okazały się jednym z najbardziej wszechstronnych okresów w dziejach muzyki. W tym czasie byliśmy świadkami narodzin muzyki grunge, nowej fali popu, a przede wszystkim przejścia hip-hopu do mainstreamu.

P. Diddy

 

 

 

O słodkie lata 90. Rozkoszny czasie nieograniczonych możliwości. Czasie naizwnej wiary, że rzeczywistość będzie lepsza, sprawiedliwsza, uczciwsza. Chwilo po stworzeniu świata, kiedy tak fascynuje wszystko, co się dzieje po raz pierwszy… O naiwny czasie naiwnej wiary, że wszystko może się zmienić… Jakie mieliśmy do siebie zaufanie wierząc, że kiedy obdarzy się nas wolnością, to będziemy potrafili z niej rozumnie korzystać.

Dawid Bieńkowski

 

 

 

Instagram

  • Vinona      vinonaryder popculture popkultura kultura
  • Miaam wczoraj taki wieczr e w rozmowie sprzedaam mojemu koledze
  • Brigitte Bardot with Laurent Terzieff 1966
  • Ju uznalimy wsplnie e nie obchodzimy walentynek czego przykadem by
  • Jane Birkin i Serge Gainsbourg On  aden tam James
  • Kurt Cobain i Courtney Love Jeden z najbardziej destrukcyjnych zwizkw
  • Czas na moj ulubion par  Iman i David Bowie
  • Grace Kelly i ksie Rainier III  Ich krtka historia

Facebook