Jeśli nie wiesz jak zostać wege, a roślinożercy codziennie inspirują Twoją wrażliwą duszę, to wcale nie musisz podejmować decyzji z dnia na dzień. Fundacja Viva rzuca światu wyzwanie. Jeśli mięso to Twoje paliwo – Zostań wege na 30 dni. Sprawdź, czy mięso jest niezbędne na Twoim talerzu każdego dnia. Jak żyć bez steków i burgerów? Czy w niedziele sens ma tylko kotlet schabowy? Podejmij się wyzwania i sprawdź, z czym na co dzień  zmagają się roślinożercy.

Od czego zacząć?

Sama podjęłam się tego wyzwania dwukrotnie. Za pierwszym razem poddałam się po kilkunastu dniach, ale tym razem udało mi się dotrwać do końca. O ile za pierwszym razem było mi dużo trudniej, to za drugim razem było zadziwiająco łatwo. Jeśli nie masz pojęcia o kuchni wegetariańskiej i to Twój główny demotywator – Viva podsyła jadłospisy na każdy dzień. Sama też na co dzień inspiruję się kilkoma miejscami w sieci. Jadłonomia i Facet i kuchnia to zdecydowanie moi faworyci w tym świecie. Jeśli nadal zastanawiasz się jak zostać wege, zajrzyj do nich koniecznie.

Co daje to wyzwanie?

Jesz zdrowo: Nie twierdzę, że inni odżywiają się gorzej, ale trzeba być bardzo kreatywnym, by zastąpić mięso. Co przekłada się na większą ilość zdrowych składników. Jeśli dzielisz lodówkę z mięsożercami, może być trudniej. Czym jednak można zastąpić mięsne kotlety na obiad? Marchewka, kasza jaglana, tofu, jarmuż, szpinak, kasza gryczana. Czyli, że zdrowiej. Surówka do niedzielnej obiadu czy mizeria w zupełności często nam wystarczają. Gdy jesteś wege, jesz warzywa plus jeszcze więcej warzyw.

Nowe smaki: Lubimy nasze przyzwyczajenia. Jeśli mamy do wyboru usmażenie kurczaka na szybko, to sięgniemy po to prędzej, niż zaczniemy samodzielnie przyrządzać hummus. Robimy papryki faszerowane? Mięso mielone nada smaku. Jeśli robimy w wersji wege, musimy poszukać zastępstwa. Wegetarianizm to ciągła podróż. Jeśli w restauracji nie skusisz się na mięsko, odkryjesz, że krem z białych warzyw- który zawsze odkładałeś na później -smakuje wybornie z wędzonym serem i oliwą z chilli. Wegetarianizm w żadnym momencie nie bywa nudny. Jeśli nie wierzysz, spróbuj podjąć się tego wyzwania dla samego odkrywania nowych smaków.

Humanitaryzm: Może cały świat nie przestanie jeść mięsa, ale jeśli przeszkadza Ci sposób traktowania zwierząt w hodowlach, przestaniesz się do tego przyczyniać. Są różne powody, dla których ludzie przechodzą na wegetarianizm. Jedni go nie lubią, inni nie czują się po nim dobrze, a inni chcą żyć w zgodzie ze swoim sumieniem. Nie ważne, który powód przypisujesz do siebie. Ważne, że właśnie tego chcesz.

Co w byciu wege jest dla mnie trudne?

Co jeść na mieście?– Świat otwiera się na opcję wege, ale restauracje nadal oferują często jednie mięso sojowe plus mięso sojowe, a na deser mięso sojowe. To trochę smutne, że przy 10 opcjach mięsnych, Ty możesz jedynie zjeść frytki lub ryż z warzywami. Nie będziesz przecież ciągnąć swoich znajomych po 20 knajpach, bo chcesz sobie zjeść falafel.

Brak ryb– To chyba moja największy demotywator. Nie wyobrażam sobie bez nich życia. Choć nie jem ich codziennie, to nie wierzę, że bym się nie złamała na widok łososia czy grillowanego dorsza z czosnkiem i pietruszką.

Ludzie z talentem do przegotowywania mięsa– Wspaniale jest odkrywać nowe smaki i jednocześnie nie przyczyniać się do strasznego traktowania zwierząt, ale jeśli od lat Twoja rodzina karmi Cię pysznymi mięsnymi daniami, a burgery w Twoim mieście są totalnym sztosem, nie będzie łatwo.

Skąd brać motywację?

Zgadaj się z ludźmi, którzy są roślinożercami. Ja moje wyzwanie ogłosiłam publicznie na Instagramie i prawie codziennie zdawałam relację z moich dokonań. Moje kochane dziewczyny codziennie mnie wspierały i podkręcały moją motywację. Zresztą poza internetem, też znaleźli się ludzie dobrej woli, którzy byli dla mnie inspiracją.

Jak świat zareaguje na Ciebie?

Codziennie ktoś podejmuje decyzje o rzuceniu mięsa. Nikogo też nie dziwią sojowe parówki na grillu koleżanki. Pamiętam, że jeszcze 10 lat temu żartów nie było końca z kiełków i chwastów. No bo jak zostać wege? Przecież to niemożliwe. Dzisiaj raczej wszyscy rzucają hasło: Ok, to niech będą dwie pizze i porządek świata zostaje zachowany.

Zrobiłam sobie Research po restauracjach i bacznie przyglądałam się reakcjom moich znajomych na wieść o moim wege wyzwaniu. O ile w restauracjach czasem pada rozczarowanie (ryż z warzywami to nie jest górnolotne spełnień marzeń), to moi znajomi okazali być całkowicie otwarci na moje nowe ograniczenia. Jest to faktycznie mała grupa statystyczna i ciężko się na niej oprzeć, to chyba właśnie ta grupa osób ma dla nas największe znaczenie. Opinia reszty świata nie ma znaczenia.

Podsumowując: Jak zostać wege?

Jedyną opcją jest po prostu spróbować. 30 dni to optymalny czas na ewentualną przyjaźń z dużą ilością zieleniny. Wbrew pozorom, wcale nie wyjdziesz na tym drożej. Być może po tym czasie pójdziesz na krwistego steka, a może przedłużysz swoje wyzwanie o kolejne 30 dni? 

Fot główne: Unsplash

 

 

 

Instagram

  • S fale czy nie ma fal? Jaka jest nowa pyta
  • Chocia glosowayscie gwnie za Angelin Jolie na instastory to ja
  • Moe Wy polecicie mi jak muzyk? Gatunek obojtny ale co
  • Pytam Kazimierza e gdzie bye tyle czasu? Ale on jako
  • Nigdy si spieram z ludzkimi pogldami Z dwch powodw Niech
  • Szczepan Twardoch i jego pikne okadki budz we mnie niezwyky
  • Mam nadziej e medialny szum dotyczcy witowania 11 listopada zaraz
  • Lady Gaga to kolejna kobieta ktra mnie inspiruje Cz z

Facebook