Przyznaję się otwarcie, że liczba obejrzanych wiadomości w TV przeze mnie w 2018 roku, wynosi zero. Nie mam przez to pojęcia, czy wstaliśmy już z kolan, czy wciąż jesteśmy uciemiężeni. Trudno w ogóle mówić o jakichkolwiek obiektywnych mediach, gdy na arenie politycznej stacjonuje tylko jedna partia, a reszta próbuje ujadać niczym słodkie pieski Chihuahua. Każdy wie, jak te pieski kończą w bojach. Właściciele pakują je do torebki i zanoszą do domu. Tak mniej więcej to u nas wygląda. 

Nie samym TV człowiek żyje. Ratuje nas obiektywny internet i social media. Mamy kulturę, ekologię i sportowe sukcesy. Podsumujmy. Co nam się udało, a co lepiej wyprzeć i i o czym zapomnieć. 

 

Co wydarzyło się w 2018 roku, czyli polskie porażki

 

Reprezentacja Polski w piłce nożnej mężczyzn

Nie chcę zostać jakąś turbo hejterką, ale ten samobójczy gol Thiago Cionka w meczu z Senegalem to trochę creepy wspomnienie. Do dziś pamiętam te łzy i bluzgi rzucane przez miliony Polaków. Potem wcale nie było lepiej. Mieliśmy wyjść z grupy, a Japończycy pozbawili nas nawet walki o honor. Po prostu nam go dali. Jak brat pozwalający wygrać młodszej siostrze w Piotrusia, bo robi mu się jej żal.

Nawet zaczęłam pisać do władz Belgii o sezonowe obywatelstwo. Nikt tak pięknie nie broni piłek, jak Thibaut Courtois. Dla mnie to zdecydowanie mistrzowie Mundialu 2018.

Premier Morawiecki tańczący z hienami

Nie wiem, dlaczego coś takiego w ogóle miało miejsce. Niby wolnoć Tomku w swoim domku, ale to chyba nie była prywatka. Premier tańczący z Rydzykiem? To ja już wolę tańczącego Janusza Palikota z Panią Grodzką.

Patryk Vega i pospolite ruszenie

Film Botoks niezwykle płodnego reżysera obejrzało aż 1,5 mln widzów. To bardzo dużo jak na totalną kaszanę. Wpływy z kin wynoszą 30,5 mln zł. Gdy patrzę na te liczby, to nie dziwię się nawet Adamczykowi, że postanowił zagrać zbira w Kobietach Mafii 2. Jedynie gorszym faktem jest to, że w internecie pojawiły się takie hasła jak: Pozytywne recenzje filmów Patryka Vegi. ALE JAK?

Żółć i frustracja Agnieszki Holland

Pani reżyser nie strzeliła sobie jakoś mocno w kolano przy pracy nad serialem 1983. Nie jest, to może arcydzieło, ale jak się ktoś odpowiednio zmotywuje, to znajdzie tam kilka pozytywnych aspektów. Nie spodobał się on jednak zbytnio polskiej widowni. Średnio mnie to dziwi, gdy patrzę na statystyki oglądalności filmów Patryka Vegi. Nie dość, że polski widz woli kontrowersyjne obrazy wypełnione po brzegi bluzgami, to przede wszystkim fani Netflixa zostali przyzwyczajeni do wysokiej jakości produkcji. Nikogo nie zaskakuje więc mierna ocena pracy Agnieszki Holland. Moment. Jednak kogoś dziwi. Samą Panią Agnieszkę Holland. Jej post w internecie o naszym niskim intelekcie był słaby. Halo, gdzie są ludzie od PR-u osób publicznych? Niech ich ktoś w końcu zatrudni.

Tutaj znajdziecie recenzję serialu 1983:

Serial 1983, czyli jak nie zrozumiałam konwencji Agnieszki Holland

Szczyt klimatyczny 2018 w Katowicach

Nie wiem, w jakiej krzywej przestrzeni żyje nasza obecna władza. Śmieszniej było zrobić ten szczyt tylko w Krakowie. Żeby żartów nie było mało, to w menu cateringu zaproponowano głównie mięso. Chyba wszyscy wiemy, jaki wpływ na środowisko ma produkcja szyneczki? To już było głupie, ale nie takie najgorsze. Głupotę się da wybaczyć, toż to nie wina idioty, że jest idiotą. Jednak hasła rzucone podczas tej imprezy, to jakaś katastrofa. Ekolodzy na całym świecie rozpaczliwie płaczą nad kondycją i przyszłością naszego świata, ale Polska zdecydowanie się tym nie przejmuje. Nie dość, że nie chce inwestować w nowoczesną segregację plastiku, to nasze władze postanowiły nawalać do pieca węglem jeszcze przez milion lat.

Andrzej Duda: „Trudno, żebyśmy z naszego surowca, dzięki któremu mamy zapewnioną suwerenność energetyczną, całkowicie zrezygnowali. Byłoby to z punktu widzenia polityki, jaką realizuje nasze państwo, dziwne”.

Spoko Andrzej. Mam nadzieję, że Twoje ewentualne wnuki będą miały fajne życie. Pozdrawiam.

Trójka w manipulacyjnym potrzasku

Wiecie jak jak to czasem bywa? Macie miły dzień i wtedy przychodzi sąsiad. Nie, że sąsiad zły, tylko że przynosi złe wieści i cały dobry humor znika. Miałam kiedyś taki dzień. Wtedy zaczęłam rozmawiać z moją kochaną Anią – klik i przekazała mi ona pewne smutne wiadomości. Wszyscy kochamy trójkę, prawda? Prawdziwa ostoja dobrej muzyki itd. Wtem Ania opowiada mi, że do Trójki został zaproszony pewien specjalista od ekologii i postanowił edukować nasz wspaniały naród.

Wspominałam już, że ekolodzy na całym świecie płaczą o kondycję naszej planety? Okazuje się, że to totalna bzdura i wymysł nazistów, a w ogóle to jakiś żart, bo oni robili badania 70 lat temu i było git, więc ta Angela Merkel to straszna kłamczucha. No i to, że się klimat ociepla to nawet dobrze, bo u nas chłodnawo, dwa stopnie na plusie będą dla nas zbawienne. Topnieją lodowce? Czym się tu przejmować.

– Roztopią się, albo się nie roztopią – ocenił profesjonalnie ekspert Trójki. – Są takie nawet teorie, że w jednych miejscach się bardziej roztapiają, w innych się mniej roztapiają.

Tego Pana także pozdrawiam.

Krystyna Janda krytykuje polskich kibiców

Nie odnosimy zbyt wiele sukcesów w piłce nożnej, ale co komu do tego, co kto ogląda? Skoro Pani Krystyna Janda widzi nas jako głupców, to czemu się dziwi, że Polacy w pociągach omijają kolumny o kulturze?

Janda: Ja mówię o polskich kibicach, którzy przy byle sukcesie dostają irracjonalnego obłędu i manię wielkości, ja tego nie mogę słuchać. Zwycięstwo jest dla mądrych, gdybyśmy zwyciężyli, to nie dałoby się wytrzymać już dalej w tej euforii zwycięstwa.

Poza tym jak jadę pociągiem i widzę, jak wsiada ktoś, otwiera gazetę i wyrzuca strony z kulturą od razu do kosza i czyta tylko… a tych stron o sporcie jest dużo… to mówię “no jednak”…

Faktycznie niewiele wygrywamy, ale to chyba Pani Janda najmocniej broni wolności w tym kraju, czy to dotyczy tylko teatrów?

Wystarczy tych porażek. Było ich w 2018 roku znacznie więcej, ale po co sobie aż tak psuć nerwy. Czas na krainę mlekiem i miodem płynącą. Potrafimy w sukcesy i to jest zdecydowanie lepsza strona tego wpisu.

Co wydarzyło się w 2018 roku, czyli polskie sukcesy

 

Akcja ratunkowa na Nanga Parbat

Cały świat mówił o heroizmie Adama Bieleckiego i Denisa Urubko. Jarosław Botor i Piotrek Tomala też wzięli udział w ratunku na Nanga Parbat. Chłopcy w śmiertelnych warunkach zdołali uratować francuską wspinaczkę Elisabeth Revol. I choć nie nie udało im się sprowadzić naszego rodaka Tomasza Mackiewicza, to ich bohaterski wyczyn zostaje na zawsze zapisany na kartach historii. Ta akcja to czysty dowód na to, że jeśli chodzi o himalaizm, to nie mamy sobie równych.

Andrzej Bargiel i pierwszy zjazd na nartach z K2

Ledwo opadły emocje po nieudanej zimowej próbie zdobycia K2 przez Polaków, a już Andrzej Bargiel zgotował nam kolejną sensację. Przez kilka tygodni śledziliśmy jego próbę zjechania na nartach z K2. Jego ekipa, przygotowania i wspaniałe zaplecze technologiczne to miód na serce. Tygodnie przygotowań, szybkie wejście na szczyt i najtrudniejsze, zjazd. Mamy to! Pierwszy człowiek, który zjechał na nartach z K2 na świecie. Polak — Andrzej Bargiel. Jeśli miałabym robić plebiscyt, to wydarzenie zamieściłabym jako najważniejszy sukces dla Polski w 2018 roku.

Dron Bartka Bargiela 

W rodzinie siła. Nie dość, że Andrzej Bargiel osiągnął życiowy sukces, to jeszcze jego brat okazał się bohaterem. On i jego dron wziął udział w akcji ratunkowej na Broad Peak. Gdy chłopcy przygotowywali się do wiekopomnej chwili, niedaleko ich bazy zaginął inny wspinacz. Rick Allen. Nikt nie dawał mu szans na przeżycie i wtedy właśnie Bartek Bargiel wkroczył ze swoim dronem do akcji i pokazał drogę powrotną Rickowi. Nie wiem, co do powiedzenia w tej kwestii mieli wrogowie technologii w górach wysokich, ale chyba niewiele?

Gdy pierwszy raz podleciałem dronem do Ricka, zauważył go i, jak powiedział mi później, poczuł, że ktoś wie o jego sytuacji i poczuł nadzieję. Zaczął iść w górę. Przedtem tkwił w jednym miejscu. Potem musiałem polecieć jeszcze raz, gdyż zaczął iść za bardzo w górę. Podleciałem wtedy do niego i poleciałem w linii prostej do osób, które szły w jego stronę i znów do Ricka, aby wskazać drogę jemu i ratownikom. Wtedy Rick zaczął iść w dobrym kierunku i po jakimś czasie spotkał się ze wspinaczami, którzy po niego szli.  

Mistrzostwa Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn 2018

Faktem jest, że zainteresowanie siatkówką nie jest proporcjonalne do zainteresowania piłką nożną. Także nieproporcjonalne są sukcesy w obu dyscyplinach sportowych. Polacy obronili tytuł Mistrza Świata w Piłce Siatkowej. Co zrobili polscy piłkarze? Nie obronili nawet honoru.

Kler i liczby

W pierwszy weekend emisji na „Kler” sprzedano 935 tys. biletów, co jest rekordowym weekendem otwarcia po 1989 roku. “Kler” wyprzedził pod tym względem „Pięćdziesiąt twarzy Greya” (834 479 widzów w weekend otwarcia), “Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy” (otwarcie 789 568), „Listy do M. 3″ (otwarcie 775 817 widzów), „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” z 2016 roku (otwarcie 767 519 widzów) czy zeszłoroczny „Botoks” (otwarcie 711 906 widzów).

(źrodło: www.wirtualnemedia.pl)

Te liczby mówią same za siebie. Ogromne brawa dla Wojciecha Smarzowskiego!

Rafał Zawierucha dołącza do rodziny Tarantino

Spekulacje trwały przez kilka miesięcy. Kto zagra Romana Polańskiego w najnowszym filmie światowego reżysera? Stawiano na Borysa Szyca i Jacka Braciaka. Jakie było zdziwienie, gdy wybrańcem okazał się drugoplanowy aktor Rafał Zawierucha. Kto fanem Tarantino jest, ten dobrze wie, że ten ma łeb nie od parady, jeśli o obsadę chodzi. Nikt chyba nie był bardziej szczęśliwy w 2018 roku, niż sam aktor.

Zimna wojna w hollywoodzkim uścisku 

Paweł Pawlikowski potrafi w reżyserię. Najpierw zdobył Oscara za Idę, a teraz otworzył drzwi do kariery Joannie Kulig. Wszyscy zakochali się w Zimnej Wojnie. Ilość zdobytych nagród mówi sama za siebie.

Platynowy Dawid Podsiadło

Ten młody chłopiec wyciska sok z cytryny na całego. Marketing jego najnowszej płyty to istny majstersztyk. Wyprzedana trasa koncertowa i sprzedaż płyt w kiosku to jeszcze nic. Po tygodniu od premiery album “MAŁOMIASTECZKOWY” osiągnął status PLATYNOWEJ PŁYTY! Po tygodniu moi mili.

 

To będzie na tyle. Jak już wiemy, w 2018 rok wydarzyło się wiele. Jedni przysporzyli nam smutków, inni pokrzepili nasze serca. Niech każdy zdecyduje, co dla niego było czym. Możecie się oczywiście dzielić swoimi spostrzeżeniami. Niedługo pojawi się także coroczne podsumowanie muzyczne i wywiad z piekielnie zdolnym zespołem z Wrocławia. 

Jednym z niewątpliwie smutnych wydarzeń w 2018 roku była także śmierć królów muzyki, Kory Jackowskiej, Zbigniewa Wodeckiego i  Tomasza Stańko. Jednak nie da się tego zakwalifikować do żadnej z powyższych kategorii. Pozostawiam więc ten smutny fakt bez komentarza.

Fot. /unsplash.com

 

 

 

 

 

Instagram

  • Dla mnie Mody papie to przede wszystkim dwie wietne role
  • Dale Cooper  Harry STruman    dalecooper twinpeaks
  • Kobieta artystka poetka ikona   pattismith girlssupportgirls rocknroll strongwoman
  • Z Tob mog mwi swobodniej ni z kimkolwiek bo nikt
  • Czasem sysz e feminizm jest zbdny w dzisiejszych czasach e
  • Jak tam sytuacja? Mona ju spoilerowa?    strangerthings
  •   strangerthings eleven matylda leonzawodowiec popculture
  • Tak si zastanawiaam czy nowym Bondem powinna zosta kobieta Lubi