Popkultura w pigułce. Czy odnajdziesz swój symbol? #1

Popkultura w pigułce. Czy odnajdziesz swój symbol? #1

Długo zastanawiałam się, czym jest właściwie popkultura. Andy Warhol czy Marylin Monroe – to łatwe. Pytanie, dlaczego akurat te symbole zyskują ogromną popularność wśród kolejnych i kolejnych pokoleń? Jakość i marketing. Dlaczego kupujemy trampki Converse i przekopujemy Zalando w poszukiwaniu idealnego fasonu spodni Levi’s? To niezastąpione ikony. Dzięki nowatorskiemu podejściu zdobyli popularność i pozostają na rynku od bardzo dawna.

Jeśli chcecie poznać historię popularnych spodni – zajrzyjcie tutaj

Postanowiłam stworzyć  pewien cykl – historyczną podróż po symbolach popkultury. Moi czytelnicy (pozdrawiam!) na FP bardzo mi pomogli i wskazali swoje skojarzenia, jeśli macie jeszcze jakieś pomysły – śmiało dajcie znać. Liczę, że dobijemy do 300 pozycji.

 

Popkultura w pigułce – część pierwsza

 

David Bowie

Muzyczny kameleon i artysta doskonały. Zrewolucjonizował  muzykę pop i jak nikt bawił się konwencją,  zmieniając wizerunek z każdą kolejną płytą. Okładka Aladdin Sane z charakterystycznym makijażem Pierre’a Laroche przeszła do historii jako kultowa. Wizerunek z tej okładki jest do dziś chętnie kopiowany.

Jego znakiem rozpoznawczym są oczy. Jednak to nie heterochronia sprawiła, że artysta jest taki wyjątkowy. David Bowie walczył o względy panny Carol Goldsmith ze swoim przyjacielem, w wyniku czego oberwał paznokciem w oko. Od wiosny 1962 roku źrenica lewego oka Davida Bowie pozostała stale rozszerzona. Ta powiększona źrenica sprawiała, że lewe oko wydawało się ciemniejsze.

David BOWIE

Ten kameleon nie ograniczał się jedynie do muzyki. Swoją urodą i często zmieniającym się wizerunkiem, spopularyzował także urodę androgyniczną. Robił to świadomie i pięknie. Wisienką na torcie jest jeden z ostatnich teledysków muzyka. Tilda Swinton jest w nim doskonała!

 Bowie ogłaszał wielokrotnie sprzeczne informacje na temat swojej orientacji. Podczas swojej burzliwej kariery zdążył być homoseksualistą i biseksualistą. Ostatecznie stwierdził, że to nie prawda i były to hasła narzucane przez wytwórnię. W kwestii artysty pozostają dwa inne istotne pytania. Czy Mick Jagger i David Bowie spali ze sobą i czy Miasteczko Twin Peaks mogło by powstać bez jego udziału? Ja niewątpliwie pana  Bowiego kocham. Kocha go też moja mama, która puszczała nam w domu na okrągło ten wykon:

Pulp Fiction

Quentin Tarantino w swojej karierze zrobił 10 doskonałych filmów + jeden, który jest arcydziełem. Scena tańca w klubie pełnym kelnerów stylizowanych na Elvisa i Marylin Monroe mogła wyjść kiczowato i pretensjonalnie. Tani chwyt dla mas? No błagam. To Tarantino. On z kiczu robi dzieła sztuki. 

Pisząc ten wpis, spoglądam na obraz Mii Wallece, który stoi na moim biurku. Jest jeden doskonały dialog Mii i Vincenta, który przyjęłam głęboko do serduszka i powtarzam go sobie niemal codziennie. Więc jeśli Pulp Fiction to nie popkultura, to co nią jest!?

Mia Wallace: Okropne, nie?

Vincent Vega: Co?

Mia Wallace: To krępujące milczenie. Czemu ględzenie o bzdetach uważamy za wyraz nieskrępowania?

Vincent Vega: Nie wiem. To dobre pytanie.

Mia Wallace: Po tym można poznać kogoś wyjątkowego. Kiedy można zamknąć ryj i wspólnie sobie pomilczeć.

Scenę z teledysku poniżej – uwielbiam. Monolog Travolty w kontraście z tańcem Umy. Jeśli ktoś jest tutaj mistrzem, to zdecydowanie jest to Tarantino.

Fabienne: Czyj to motor?

Butch Coolidge: To nie motor, to harley.

Fabienne: Czyj to harley?

Butch Coolidge: Zeda.

Fabienne: Kto to jest Zed?

Butch Coolidge: Zed zszedł, kochanie, Zed zszedł.

Można długo wymieniać. Monolog Julesa? Kapitalny. Tim Roth i Amanda Plummer w duecie? Groteska. Eric Stoltz jako Lance i nawet epizod samego Tarantino – coś pięknego. Nie mogę pominąć oczywiście Christophera Walkena. Chciałabym powiedzieć, że jego scena z zegarkiem jest moją ulubioną, ale przy tym filmie tak się nie da. Tam praktycznie każda scena jest dobrze napisana. 

Quentin Tarantino to mistrz dialogów, co najlepiej widać akurat w filmie Death Proof, ale o tym innym razem.

To był jeden z pierwszych zegarków na rękę. Przedtem używano zegarków kieszonkowych. Kupił go szeregowy Coolidge, w dniu, kiedy wypływał do Paryża. Twój pradziadek nosił go codziennie przez calutką wojnę. Kiedy zakończył służbę, wrócił do twojej prababci, zdjął zegarek i włożył do puszki po kawie i zegarek tam sobie leżał, aż pewnego dnia ojczyzna wezwała twego dziadka Dane’a, by jechał za morze i walczył z Niemcami. Tym razem była to druga wojna światowa. Twój pradziadek podarował swojemu synowi zegarek na szczęście. Ale Dane miał mniej szczęścia niż ojciec. Był w piechocie morskiej i poległ wraz z towarzyszami broni w bitwie o Wake Island. Twój dziadek stanął w obliczu śmierci, wiedział o tym. Żaden z tych dzielnych chłopców nie łudził się nadzieją. Na trzy dni przed atakiem Japończyków dziadek poprosił strzelca z samolotu transportowego, niejakiego Winockiego – człowieka, którego widział po raz pierwszy w życiu – poprosił go o zawiezienie złotego zegarka jego maleńkiemu synkowi, którego nie zdążył zobaczyć. Trzy dni później twój dziadek nie żył, ale Winocki dotrzymał słowa. Po wojnie pojechał do domu twojej babci i wręczył maleńkiemu chłopcu złoty zegarek po ojcu. (ponownie pokazuje zegarek) Ten zegarek. Twój tata miał go na ręku, kiedy go zestrzelili nad Hanoi. Trafił do wietnamskiego obozu jenieckiego. Wiedział, że żółtki na pewno skonfiskują mu zegarek… że mu go odbiorą. Ale wiedział też, że to ty powinieneś go otrzymać. Nie mógł pozwolić, by żółte łapska tknęły dziedzictwo jego synka. Więc schował zegarek w jedynym pewnym schowku: we własnej dupie.

Jest też doskonały dialog Samuela Jacksona i Travolty podczas podróży, której celem jest zlikwidowanie „niewiernego obiektu”. O czym można wtedy gadać? O frytkach w majonezie i burgerach oczywiście!

A teraz uwaga, uwaga…

Co łączy tych dwóch panów? Bo coś ich łączy. Kto wie?

Bękarty wojny oczywiście! 

David Bowie nagrał  muzykę do filmu Bękarty Wojny, którego twórcą jest Quentin Tarantino.

No i popkultura też.

Chyba trzeba stworzyć osobny wpis o Tarantino…bo ja mogę tak bez końca.

 

Uff…pierwsze koty za płoty. Musicie mi koniecznie powiedzieć, czy w każdej odsłonie cyklu wystarczą dwie pozycje, czy lepiej krócej, ale więcej. Dajcie znać. Oczywiście dajcie też znać, czy zgadzacie się z moimi typami i pamiętajcie o swoich propozycjach.

Czym dla Was jest popkultura?

To także może Cię zainteresować:

Kultura w Wielkiej Brytanii

 

Fot. główne – UNSPLASH

 

 

Instagram

  • Niektrzy mwi e ludzie po prostu umieraj To si zdarza
  • Gdyby mi kto miesic temu powiedzia e bd czyta fantastyk
  • Saturday   nickcave artist legalnakultura kultura popkultura bw polishblogger
  • Wci nie wziam si za Bonde ale NADROBI 5 ksiek
  • Jesie niekoniecznie musi by szara smutna i pena bota Moe
  • Jesie nie jest tak straszna gdy masz przy sobie dobr
  • Jesie w dwupaku Mid i orzechy Kto by pomyla e
  • Pierwsze wyzwanie u kobiecafotoszkola  Dzi mi si marzy troch

Facebook